strzałka do góry

Plaga naćpanych kierowców w Krakowie

Newsy ze świata używek oraz informacje na temat planowanych zmian przepisów dotyczących dopalaczy.

  • W stolicy Małopolski jest najwięcej wypadków spowodowanych przez kierowców będących pod wpływem narkotyków. Tylko w ubiegłym roku policja zatrzymała w Krakowie 249 kierowców pod wpływem środków odurzających. To najwięcej w całej Polsce!

    Dla porównania tylko kilkunastu kierowców pod wpływem narkotyków zatrzymano w Gdańsku, czy w Łodzi, natomiast w Warszawie policja odnotowała zaledwie 20 takich osób.

    Rzeczywista liczba kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem narkotyków może być w stolicy Małopolski o wiele większa. Krakowscy funkcjonariusze korzystają zaledwie z trzech urządzeń, za pomocą których mogą sprawdzić zawartość niedozwolonych substancji we krwi. Policjanci podejrzewają, że kierowców pod wpływem narkotyków jest więcej niż takich, którzy wsiadają za kółko po alkoholu.

    Pijany kierowca potrącił kobietę i uciekł na drzewohttp://www.fakt.pl/wydarzenia/pol ... ie/5xrj14d
    • 0

    Zwiń dwie dychy albo stówę
    Posyp gram lub połowe
    Jedna dziura, druga dziura
    I już lotom niczym kura
    Niczym fura popierdalam
    Po białej drodze zapierdalam
    Bo to stara szkoła ćpania
    Jarania, chlania i wciągania
    Tosiek
    Sniffiarz
    Avatar użytkownika
    Użytkownik
     
    Posty: 159
    Dołączył: 17 mar 2017, o 15:03
    Reputacja: 20


  • Rowerem logicznie ciezko jest jezdzic na bombie, a co dopiero auto :) przynajmniej ja mam z tym problem
    • 0

    Bzz, Bzz
    Wujek Gucio
    Szczur
    Avatar użytkownika
    Użytkownik
     
    Posty: 21
    Dołączył: 12 kwi 2017, o 18:13
    Skąd: Kwiaty polne
    Reputacja: 1


  • Jak donoszą media, możemy powoli przestawać martwić się sprawą pijanych kierowców. Poważnie zacznijmy się martwić kierowcami naćpanymi. Statystyki z dwóch ostatnich lat pokazują, że wśród skontrolowanych prowadzących ci, którzy sięgnęli po środki odurzające, trafiali się blisko dwa i pół raza częściej niż ci po kieliszku. Skąd ta tendencja? Z wiary w to, że uniknie się kary. Widać tu swoistą mentalność: nie jest ważne to, że narażam siebie i innych na niebezpieczeństwo, że mogę kogoś zabić, a jedynie to, by nie musieć ponosić konsekwencji swojego postępowania. W efekcie mamy syndrom naszprycowanego Krzysia, który jest jedynym trzeźwym w samochodzie pełnym pijanych, za to po paru jointach. Gdyby zbadano go tylko alkomatem, uszedłby. Na szczęście drogówka posiada także narkotesty.

    A konsekwencje jazdy po prochach czy alkoholu są dużo surowsze niż punkty karne i utrata prawa jazdy. Wpływ narkotyku na ciało sprawia, że inaczej odbieramy bodźce i nawet, jeżeli zażywamy go po to, by odegnać senność, postrzeganie bodźców jest na tyle zaburzone, że trudno skoordynować to, co widzimy i słyszmy z tym, jak zachowuje się pojazd. Siadając za kółko na podwójnym gazie, ryzykuję życie swoje i każdego, kto znajdzie się w pobliżu mojego auta. We Francji, jak donosi “Le Figaro”, 21% śmiertelnych wypadków na drogach to wina kierowców nie pijanych (30%) a po miękkich narkotykach.Nie jest to więc problem polski, a ogólnoświatowy. Z czego wynika? Właśnie z przestawienia mentalności. Narkotyki w niektórych społeczeństwach stają się coraz częściej dopuszczalną metodą radzenia sobie ze stresem, zmęczeniem, jednocześnie nie są tak proste do wykrycia jak alkohol. Łatwo poznać człowieka pijanego, niewielu tak naprawdę wie, jak wygląda człowiek naćpany. Bardzo często o tym, czy uznajemy kogoś za pijanego (a nie np. za chorego) decyduje zapach alkoholu – a jak pachnie kokaina? To już chyba wie tylko pies policyjny.

    Problemem jest też definicja narkotyku – wielu ludzi ignoruje zagrożenie ze strony używek takich jak marihuana czy dopalacze. Populistyczne hasła partii dążących do zliberalizowania prawa antynarkotykowego czy popularność rastamańskiej ideologii tworzą ułudę, że przecież po joincie człowiek jest lepszy, więc nie będzie ryzykował swojego i czyjegoś życia. Jednak marihuana w pierwszej fazie swego działania powoduje też poczucie beztroski, wrażenie, że „wszystko będzie dobrze”. Takie przeświadczenie, połączone z zaburzoną motoryką to pierwszy krok do tragedii. Po euforii następuje relaksacja, osłabienie koncentracji, po niej senność, apatia, otępienie i zmęczenie. Wyobrażacie sobie bezpiecznego kierowcę, który najpierw ma ataki beztroskiego śmiechu, potem zaś nie zauważa najprostszych spraw, a wreszcie zachowuje się jakby od trzech dni nie spał?

    Narkotyki zabijają nie tylko przez przedawkowanie, ale wielu ludzi jest gotowych to tolerować w imię źle pojętej wolności. O tym jak wielkie jest niezrozumienie tej prawdy pokazuje sprawa piosenki „Hera, koka, hasz, LSD” Karoliny Czarneckiej. Tekst mówiący o patologii jaką jest handel narkotykami, dystrybucja w szkołach, życie (a raczej nie-życie) na haju jest traktowany przez wielkie rzesze ludzi jako zachęta do brania. Że na wideo wokalistka wygląda jak zombie? Nieważne, ważne że jest rytm i jest o dragach. Nawet nowy teledysk rozgrywający się w zakładzie pogrzebowym, ukazujący wyniszczone twarze, kończący się kremacją, nie zdołał przełamać mody na szkolnych korytarzach. Protest song stał się wbrew woli autorów częścią pronarkotykowego nurtu w muzyce, lądując na jednej półce z gangsta rapem i piosenkami wychwalającymi jaranie. Artystka niezrozumiana pozostała też w niektórych kręgach antynarkotykowych, które nie dogrzebały się drugiego dna.

    Słowo w dzisiejszych czasach stało się zbyt miałkim tworem, zbyt łatwo je przekręcić, ludzie zbyt chętnie interpretują je według swoich potrzeb, zamykając się na zamiar autora. Kampanie obrazowe, dosadne świadectwa byłych narkomanów wymagają już więcej wysiłku, by je zignorować czy obrócić kota ogonem i udawać, że zachwalają one branie.

    Ryzyka, że na chodnik wjedzie człowiek, który ściga różowe hipopotamy o łabędzich skrzydłach, nie wyeliminuje podniesienie kar czy częstsze kontrole. To może tylko odcedzić tych, którzy nie wsiądą, bo boją się kary i tych, którzy już wsiedli i dali się złapać. Musimy dbać o to, by ludzie nie chcieli wsiadać za kółko po pijaku, by wychowywać młodzież w trzeźwości, wolności od odurzenia jako niezbędnego elementu dobrej zabawy. Dopiero wtedy będziemy walczyć z problemem u źródła.
    Wypadek.jpg
    Wypadek.jpg (84.78 KiB)

    • 1

    Kameleon
    Dyso-sensei
    Avatar użytkownika
    Użytkownik
     
    Posty: 233
    Dołączył: 5 cze 2017, o 10:02
    Skąd: Alchemia
    Reputacja: 29


  • Kozacki i tragiczny przykład w jednym! :clap:
    • 1

    Badacz nie z tego świata...
    HayaKuza
    Sniffiarz
    Avatar użytkownika
    Użytkownik
     
    Posty: 156
    Dołączył: 19 cze 2017, o 17:53
    Skąd: Jowisz
    Reputacja: 35


  • Trochę odgrzebuje, ale dopiero teraz tu dotarłem.
    Wujek Gucio ja na rowerze na bombie to jestem prawdziwym odrzutowcem, ja i rower to jedno ciało. :lol: Można się nieźle wczuć i wiadomo między blokami jak najrzadziej przekraczać ulice.
    • 0

    Wszystkie posty, które zamieszczam na forum są fikcją literacką, nie należy ich traktować poważnie.
    Hennessy
    Odkurzacz
    Avatar użytkownika
    Użytkownik
     
    Posty: 857
    Dołączył: 17 mar 2017, o 11:57
    Reputacja: 115


  • Jak tu sie dziwic tym ludziom , skoro tak fajnie jest jezdzic nacpany :v
    • 0

    Nie należy wierzyć temu co tu pisze. Może jestem psychicznie chory? Albo może jestem poeta i pisze książke? Nie wierzcie mi.
    Kubasek755
    Sniffiarz
    Avatar użytkownika
    Użytkownik
     
    Posty: 116
    Dołączył: 17 cze 2017, o 18:46
    Skąd: Z próbowki
    Reputacja: 29



Powrót do Aktualności ze świata używek

  • Fshop.us
  • Synthetics.pl
  • Demoon.co
  • Predator-rc.nl
  • Vipchemicals.pl
  • Laboratorium-24.pl
  • Bestchem.nl
  • Jedwabnyszlak.cz
  • Rc-lab-source.com
  • Rcchems.eu
  • Miejsce na Twoją reklamę
Reputation System ©'