Viewing profile - Piotr2k

Odkurzacz
User avatar
Piotr2k
Użytkownik

Piotr2k
Odkurzacz
User avatar
Użytkownik

Contact Piotr2k

User statistics

Member For:
Status:
Joined:
4 months ago
Last active:
11 hours ago
Total posts:
801 | Search user’s posts
(0.64% of all posts / 5.52 posts per day)
Most active forum:
Dyskusja na luzie
(177 Posts / 22.10% of user’s posts)
Most active topic:
Chemcentrum.com opinie o sklepie | opinions about shop
(71 Posts / 8.86% of user’s posts)
Reputation:
248 [ View details | ]
  • Piotr2k’s recent activity
    Replies
    Date
  • Król dopalaczy wkrótce stanie przed sądem.
    Król dopalaczy" Jan S. wkrótce zasiądzie na ławie oskarżonych. Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ oskarżyła go o kierowanie gangiem handlującym dopalaczami, narażanie życia i zdrowia ponad 16 tysięcy osób, z czego 5 osób zmarło. Jego sklep przez ponad rok wygenerował 17 mln zł zysku.

    Prokurator zarzucił Janowi S. popełnienie 17 przestępstw, w tym kierowanie w latach 2014-2020 zorganizowaną grupą przestępczą produkującą dopalacze, udzielającą środków psychoaktywnych i handlującą nimi, głównie przez Internet
    Postępowanie w tej sprawie trwało trzy lata, w tym czasie zarzuty usłyszało 90 osób
    Do marca 2018 r. dopalaczowy gang sprowadził z Holandii ponad 800 kg niebezpiecznych substancji, a z Chin każdego miesiąca zamawiano 100 kg prekursorów do tworzenia dopalaczy
    Grupa Jana S. we wrześniu 2017 r. wprowadziła do obrotu środki pod nazwą "BUC-3" i "BUC-8", zawierające fentanyl, po zażyciu których pięciu klientów zmarło, a u dwóch wystąpiła "choroba realnie zagrażająca życiu”
    Jak poinformował w piątek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej, akt oskarżenia przeciwko Janowi S. został skierowany do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w środę 16 września. Śledztwo dotyczyło nie tylko "króla dopalaczy", ale również jego ojca, partnerki i człowieka, który prał dla gangu pieniądze za granicą.

    - Jan S. odpowie za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ponad 16 tysięcy osób poprzez wprowadzenie do obrotu ponad 350 kilogramów dopalaczy – podał Dział Prasowy PK. "Królowi dopalaczy" zarzuca się także pranie brudnych pieniędzy, werbowanie ludzi do obrotu dopalaczami, a także zmuszanie do posługiwania się fałszywymi dokumentami tożsamości.

    Śmiertelny biznes

    Według Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ, życiowa partnerka Jana S. przez cztery lata brała udział w procederze handlu dopalaczami i praniu pieniędzy. 28-latka była w stałym kontakcie z partnerem, nawet gdy ukrywał się przed organami ścigania.

    W legalizowanie zysków ze sprzedaży dopalaczy miał być zaangażowany także ojciec "króla dopalaczy", z zawodu adwokat. Ostatnim z oskarżonych jest mężczyzna, który udostępniał gangowi swoje rachunki bankowe. - Oskarżony utworzył także w Słowacji spółkę handlową, której operacje finansowe miały ukryć stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków pieniężnych – wyjaśnia prokuratura.

    Przesłuchiwany w prokuraturze Jan S., podobnie jak pozostali oskarżeni, nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów i przedstawiał wersje zdarzeń odbiegającą od zgromadzonych w śledztwie dowodów. Z ustaleń śledztwa wynika, że dopalacze były importowane zagranicy.

    - Tylko przez 14 miesięcy sklep ten wygenerował przychód w wysokości blisko 17 milionów złotych – podała prokuratura. Do marca 2018 r. dopalaczowy gang sprowadził z Holandii ponad 800 kg niebezpiecznych substancji, a z Chin każdego miesiąca zamawiano 100 kg prekursorów do tworzenia dopalaczy.

    Przesyłki trafiały do Warszawy, gdzie były przepakowywane i wystawiane na sprzedaż w sklepie Jana S. Następnie wysyłano je pocztą do klientów z Polski, Europy, a także Meksyku, USA, krajów Ameryki Południowej oraz Azji. - Sprzedający nie informowali nabywców o zagrożeniach oraz niepożądanych skutkach związanych zażyciem środków odurzających. Wskutek powyższego działania narażono na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia ponad 16 tysięcy osób – przekazał Dział Prasowy PK. Dilerzy byli tak sprytni, że płatności za używki można było dokonać m.in. kryptowalutą.

    Grupa Jana S. we wrześniu 2017 r. wprowadziła do obrotu środki pod nazwą "BUC-3" i "BUC-8", zawierające fentanyl, po zażyciu których pięciu klientów zmarło, a u dwóch wystąpiła "choroba realnie zagrażająca życiu”.

    Postępowanie w tej sprawie trwało trzy lata, w tym czasie zarzuty usłyszało 90 osób. Pod nadzorem prokuratury śledztwo prowadzili funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji i Centralnego Biura Śledczego Policji w Rzeszowie, Katowicach oraz Poznaniu. Prokuratura wszczęła sprawę po tym jak w mieszkaniu na warszawskim Targówku ujawniono zwłoki 16-letniego chłopca, przy którym znaleziono opakowania po dopalaczach "BUC-3" i "BUC-8". Opinia toksykologiczna wykazała, że nastolatek zatruł się zawartym w środkach fentanylem. W listopadzie 2017 w Biłgoraju zmarło kolejne dziecko, kilka dni później w Radomiu śmiertelnie zatruł się 22-latek. Analiza podobnych zgonów na terenie kraju dorowadziła do skojarzenia ich z osobą Jana S. i kierowaną przez niego grupą.

    Pod koniec grudnia 2019 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ skierowała do sądów w Warszawie, Tarnobrzegu, Katowicach trzy akty oskarżenia oraz wniosek o wydanie wyroku skazującego wobec 71 osób związanych z grupą Jana S.
    Nie objęły one jednak Jana S. Z uwagi na ucieczkę z kraju nie można było wykonać z nim czynności procesowych. Mężczyzna został zatrzymany 3 stycznia 2020 r. w Milanówku, po ponad rocznych poszukiwaniach – podała Prokuratura Krajowa. "Król dopalaczy" był poszukiwany dwoma listami gończym. Jak relacjonowała KSP, tuż przed zatrzymaniem próbował ratować się ucieczką, wybiegł z domu rodziców i próbował ukryć się za ogrodzeniem cmentarza miejskiego, był agresywny. Policja musiała założyć mu kajdanki zespolone i kask, który chronił go przed samookaleczeniem, a policjantów przed atakiem.

    Zbigniew Ziobro na celowniku "króla dopalaczy"

    8 stycznia 2020 r. Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu przesłuchał Jana S. w charakterze podejrzanego. Przedstawiono mu zarzut podżegania do zabójstwa Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, a także podżegania do zabójstwa prokuratora i policjantów, którzy rozpracowywali kierowaną przez niego grupę.

    Z ustaleń śledztwa wynika, że "Król Dopalaczy" chciał zapłacić za śmierć ministra Ziobro 100 tysięcy złotych. "Chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję tzw. dopalaczy i handel nimi, a Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego oskarżał o to, że "zepsuł mu interes" - informowano.

    "Dzięki dokonanym w 2018 r. ustawowym zmianom możliwym było objęciem przedmiotowym śledztwem wątku zorganizowanego procederu wewnątrzwspólnotowego nabywania i wprowadzania do obrotu dopalaczy oferowanych w związku z działalnością internetowych sklepów kontrolowanych przez Jana S." – przekazała w piątek Prokuratura Krajowa.

    Źródło : Wiadomości - Onet: Koniec śledztwa w sprawie Jana S. "Król dopalaczy" wkrótce stanie przed sądem.
    https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/koniec-sledztwa-w-sprawie-jana-s-krol-dopalaczy-wkrotce-stanie-przed-sadem/x5221sb
    3 Replies
    Last post 3 days ago
  • Plastelina do palenia
    Ja osobiście odradzam palenie plasteliny. Normalnej trawki sobie zapal. Pozdrawiam :smoke:
    3 Replies
    Last post 4 days ago
  • 58 Replies
    Last post 5 days ago